Jest to dosyć zaskakujące posunięcie, ponieważ Apple nie pała zbytnim zainteresowaniem do technologii VR. Ale do platform mediowych już tak. Czy z tego połączenia coś wyjdzie?

Kiedy Apple bierze się za zakupy, wszystkie oczy skierowane są w ich stronę. Kiedyś był to wyznacznik trendu technologicznego. Jednak od pewnego czasu nadgryzione jabłko nie jest już “przodownikiem” technologicznym. Pomimo to każdy taki ruch wzbudza pewne emocje. Tym razem nie jest inaczej, bo wchodzi do branży, w której tak na dobrą sprawę nie istnieje (mówię tutaj o technologii, a nie platformie). Tim Cook swój wzrok kieruje w stronę rozszerzonej rzeczywistości i tam widzi przyszłość. Co skłoniło Apple do takiego ruchu? Ja mam pewną teorię.

Na żywo tylko w NextVR

NextVR to platforma, dzięki której można oglądać ciekawe wydarzenia na żywo z widoku jakiego nie znajdziecie w tradycyjnych mediach. Mowa tutaj o eventach sportowych, kulturalnych czy nawet programach TV. Moim ulubionym jest seria Paranormal Evidence, coś dla fanów dokumentów z dreszczykiem i zjawiskach nadprzyrodzonych. Sport na żywo to podstawowe koło napędowe całej platformy. Ale ze względu na panującą epidemię, rozgrywki największych lig tj. NBA zostały wstrzymane. Dokładnie tak samo jak federacja WWE, którą także można było oglądać na NextVR.

W 2009 roku startup rozpoczął swoją działalność. Co ciekawe w tamtym okresie nie było jeszcze mowy o technologii wirtualnej rzeczywistości. Rozpoczęto wtedy pracę nad nagrywaniem materiału w systemie stereoskopowym co stało się bazą do uruchomienia takiego przekazu na dzisiejszych goglach VR. A mamy ich całkiem sporo, bo wspierany jest każdy sprzęt Oculus (Go, Quest i Rift), HTC, Windows Mixed Reality, a nawet PSVR.

NextVR
NextVR

Kwota jaką Apple położył na stole negocjacyjnym to $100 milionów dolarów. Czy to dużo? Warto tutaj dodać, że NextVR posiada chyba najwięcej patentów przyznanych w dziedzinie prowadzenia takich transmisji (rzekomo jest ich nawet 40). Współpracuje z takimi potęgami jak NBA, NHL, WWE, FOX Sports, Live Nation, i International Champions Cup. Czy dalej kwota $100 mln dolarów robi wrażenie? Już mniejsze. Pytanie jednak skąd taki ruch?

Pandemia zmienia media

Teoria jest prosta: panująca pandemia dała do zrozumienia, że świat jest kruchy, jak gigant na glinianych nogach. I pomimo naszego zaawansowania wystarczy jedna, mała drobinka, aby cała populacja stanęła przed wyzwaniem do tej pory niespotykanym. Ale ze względu na olbrzymią globalizację nie możemy sobie pozwolić na całkowitą izolację, bo najzwyczajniej rynki tego nie wytrzymają. Orkiestra musi grać, ale trzeba zmienić scenę. I właśnie z takiego założenia wyszło Apple. Wirtualna rzeczywistość została dostrzeżona jako alternatywa dla popularnych do tej pory przekazów mediowych. Jest bezpieczna, nieograniczona oraz stosunkowo tania. Rynek VR rośnie z roku na rok i praktycznie kamień ten zaczął się już toczyć i nikt go nie zatrzyma. Apple nie chce tego przegapić i już postanawia przejąć kawałek tego tortu.

Jaka będzie przyszłość NextVR? Jest jeden szkopuł. Platforma opiera swoje materiały na eventach odbywających się NA ŻYWO. A tych po prostu nie ma. Pytanie zatem co zamierza Apple? To już wie jedynie Tim Cook.