Jack Daniel’s należy do jednego z najbardziej medialnych producentów alkoholi na świecie. Fakt, że wchodzi w technologię rzeczywistości rozszerzonej nie mógł przejść bez echa.

Nic nie daje takiego kopa do pracy jak poranne wiadomości związane ze światem whisky. A Jack Daniel’s należy do ścisłej czołówki. Oczywiście można tutaj dywagować na temat oryginalności jej walorów smakowych oraz wyższości innych destylatów (do czego serdecznie zapraszam w komentarzach). Jednak my skupimy się na technologicznym aspekcie tego produktu. Otóż Daniel’s dołącza do grona produktów, które opowiadają swoją historię poprzez wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości.

Wczoraj firma udostępniła swoją aplikację na obu sklepach, App Store oraz Google Play. Niestety zła informacja jest taka, że nie jest ona dostępna w polskich sklepach. Czujemy żal.

Posiadając aplikację oraz dowolną butelkę Jack Daniel’s lub chociażby etykietę jeśli ktoś nie jest amatorem takich trunków, można będzie zobaczyć 3 animacje AR związane z historią destylarni. Pierwsza z nich dotyczy imiennika whisky, czyli Jaspera Newtona „Jacka” Daniela. Druga ukazuje proces destylowania alkoholu. Za to trzecia to wirtualny spacer (nie, to nie VR) po głównej siedzibie firmy w Lynchburgu w Tennessee.

 

Firma nie jest pierwszą z tej branży, która zdecydowała się na taki krok. Zappar specjalizujący się w aplikacjach i sprzęcie AR (Zapbox czy ZapWorks), we współpracy z platformą Shazam, wydał dwa ciekawe doświadczenia AR związane z ginem Bombay Sapphire oraz whisky Glenlivet. Natomiast Treasury Wine Estates, o której pisaliśmy w związku z premierą ich serii win emBrazen, zbudował całą kolekcję win opowiadających historię poprzez zeskanowanie etykiety telefonem lub tabletem. Tutaj także skorzystano z technologii rozszerzonej rzeczywistości

Taka forma doświadczenia na produkcie zapewne nie wpłynie na masowy wzrost sprzedaży jednak pozwala na ukrycie pewnych wartości dodanych. W tym przypadku opisanie pewnych historii wiązało by się z zastosowaniem dodatkowej etykiety. Dzięki AR wystarczy praktycznie każdy smartfon czy tablet, aby odsłonić dodatkowy kontent. Dla prawdziwego konesera zapewne historie tutaj pokazane są znane. Jednak dla żółtodziobów może być to ciekawa lekcja… przy szklaneczce złocistego trunku.