Akcesoriów dla rynku VR jest cała masa. Należałoby posiadać dosyć sporą przestrzeń aby to pomieścić, a i sporej wielkości portfel się także przyda. Jedne urządzenia budzą ciekawość i znajdują zastosowanie, inne mniej. Roto VR należy do tej drugiej kategorii. I nie chodzi wcale o to, że jest to pomysł zły. Ale cena…

Historia Roto VR nie była usłana różami. Firma rozpoczęła swoje podboje rynku już w 2015 roku, kiedy rozpoczęła kampanię na serwisie Kickstarter. Pamiętajmy, że w tym czasie na rynku posiadaliśmy jedynie gogle Oculus DK1 i DK2, a cały rynek konsumenckiego sprzętu VR był w powijakach. Jednak odważnie postanowili wystartować ze zbiórką, która skończyła się fiaskiem. Próg ustalony na $109.000 dolarów nie został osiągnięty bo zebrano niewiele ponad $10.000 dolarów. Pomimo tego pierwsze modele zaczęły trafiać do odbiorców (szczęśliwców, którzy zakupili ich sprzęt w przed sprzedaży rok wcześniej). Jednak po krótkim czasie wysyłka została wstrzymana, a firma tłumaczyła to “nijak”. Pojawiło się jednak światełko w tunelu.

Roto VR, ver. 2016

Co się zmieniło? Firmie udało się pozyskać finansowanie, które pozwoliło na osiągnięcie pułapu $1 mln dolarów. Dzięki temu firma będzie mogła realizować zamówione wcześniej produkty. Lecz inżynierzy przez okres stagnacji nie spoczęli na laurach. Fotel został kompletnie przemodelowany oraz dodano wiele nowych funkcjonalności.

Fotel na sterydach

To co przemawia za Roto VR to jego kompatybilność z większością urządzeń VR dostępnych na rynku. Jedynie gogle PSVR nie dostaną wsparcia. Ale czym tak naprawdę jest Roto VR? W zasadzie można go nazwać fotelem dla hardkorowych graczy VR. Oprócz wygodnego siedziska ma w sobie wiele opcji pomocnych w trakcie gry. Pierwszą z nich to Headtracker, który sprytnie chowany jest w fotel. Jest to krążek, który przez rozpoczęciem zabawy mocuje się na pasku gogli VR okalających głowę. Dzięki niemu fotel obraca się w kierunku, w którym my będziemy obracać głowę.

Kolejnym gadżetem są pedały w liczbie dwóch znajdujące się w czymś w rodzaju podnóżka. Jest to nic innego jak kontrolery chodzenia. Wystarczy stopami naciskać naprzemiennie lewy i prawy i już mamy możliwość chodzenia w wirtualnym świecie. Ciekawą opcją była by możliwość rekonfiguracji tego systemu do podobnego jak w 3dRudder. Na pewno nasze stopy podziękowały by za taką wygodę, po kilku minutach biegania.

Double Rumble to dwa siłowniki, które tchną w całą konstrukcję odrobinę feedback’u. Jeden z nich znajduje się w tylnej części fotela, a drugi w siedzisku. Dzięki nim mamy poczuć naszą grę w sposób do tej pory nieznany. Gry wyścigowe pozwolą czuć każdą zmianę biegu, a symulatory lotu obdarzą nas zdolnością wykrycia momentu kiedy koła dotkną pasa startowego.

Akcesoria

Fotel ma centralny punkt, w którym zebrane są wszystkie porty. Znajduje się on w dolnej części nogi fotela. Chodzi o zminimalizowanie wszędobylskich kabli. A tych może być sporo bo do fotela można dokupić sporą ilość akcesoriów. Racing Pack to zestaw kierownica + pedały wraz ze stelażem, który montowany na stopie fotela. Możliwe jest wpięcie w podłokietniki dwóch podstawek dla kontrolerów HOTAS (Hands on Throttle and Stick). To coś w sam raz dla fanów symulatorów lotów i strzelanek w przestrzeni kosmicznej. Jakby tego było mało możecie za jedyne $89 dolarów dokupić… wiaderko. Magiczne wiaderko w którym możecie trzymać cały ten galimatias sprzętu.

Roto VR Basket

A to wszystko za jedyne… $1.499 dolarów. Mówimy tutaj o wersji podstawowej. Jeśli chcecie pełne rozszerzenie zawierające kierownicę, pedały i stoliki pod kontrolery HOTAS to wyjmujcie z portfela niecałe $2.000 dolarów. A więc dla kogo przeznaczony jest ten produkt?

For example, Blue chip companies are looking to VR to boost their brands as well as productivity, Universities, schools, movie theatres and stadiums are looking to transition towards interactive seating. Game arcades, shopping malls, hotels, airports and internet cafes are starting to adopt VR to boost business. We can’t wait to see how profoundly Roto VR is going to help to shape the landscape of seated interactivity worldwide.

Elliot Myers, CEO

Podsumowując obawiam się, że Roto VR znajdzie się na liście sprzętu z nagłówkiem “Jedynie gadżet”. Ale jeśli lubicie gadżety, to możecie kupić je na sklepie producenta.