Immersed pozwoli na używanie fizycznej klawiatury w VR, Tilt Five rośnie w oczach i zbiera kolejne granty, AMD wypuszcza serię kart Radeon bo nie chce być w tyle, a Samsung pracuje nad super wyświetlaczem. GRYziony weekend przynosi AGOS od Ubisoft, a Until You Fall wychodzi z wczesnego dostępu. Można siekać!

E(X)p(R)esowy piątek 49

Ostatnio ktoś mnie zapytał po co to wszystko? Przecież to są zabawki dla dzieci (chyba o VR chodziło, albo AR), albo narzędzia niedostępne praktycznie dla nikogo (pewnie Hololens albo ML). Po co zawracać sobie tym głowę? No są to pewne argumenty. Ale liczby mówią zupełnie coś innego. Wiecie, że w 2019 roku rynek Mixed Reality w medycynie wart był niewiele ponad $0.5 mld dolarów, a przewidywania na 2020-2025 sięgają $4,5 mld dolarów? Wiecie, że dynamika rozwoju VR jest 6-ścio krotnie większa niż rozwój telefonii komórkowej? W przeciągu 4 lat od 2016 roku parametry sprzętu zwiększyły się o ponad 400%. 2020 rok mija pod znakiem pandemii, która jeszcze bardziej pchnęła technologię XR. Czy więc jest to dalej jedynie zabawka? No chyba bym polemizował. Ale tak… XR to także zabawki.

Takie pisanie to ja poproszę

Immersed wpadło na świetny sposób jak rozwiązać problem pisania na wirtualnej klawiaturze. W zasadzie postanowili oni z niej zrezygnować i użyć fizycznej formy. Brzmi niedorzecznie, ale ma to sens. Zamiast wygłupiać się i machać palcami w powietrzu albo klepać po pustym blacie, można mieć przed sobą normalną klawiaturę.

Immersed to aplikacja umożliwiająca stworzenie sobie wirtualnego środowiska pracy. Pozwala na posiadanie do 5 wirtualnych ekranów, a to wszystko sprzężone z naszym komputerem. Nic więc dziwnego, że problem używania klawiatury w tym przypadku jest kluczowy. Ale robimy to w prosty sposób. Pierwszą rzeczą jest jej zlokalizowanie. System poprosi o wciskanie palcem wskazującym odpowiednich klawiszy. W ten sposób zostanie ona skalibrowana. I praktycznie na tym kończy się proces.

Oczywiście jest to ręczna kalibracja i konieczna będzie ponowna kalibracja, jeśli zmienimy granice bezpieczeństwa Guardian lub zmianie ulegnie pozycja klawiatury. Aplikacja używa również gotowego modelu klawiatury, więc klawisze niealfanumeryczne nie będą dokładnie ustawione w linii, chyba że nasza, fizyczna klawiatura pasować będzie idealnie do modelu. Wydaje się to niemożliwe, aż prosi się o zmapowanie co popularniejszych na rynku, ale to wydaje karkołomnym zadaniem.

Ale karkołomnym zadaniem nie było wcale pokazanie jak może wyglądać gra planszowa XXI wieku.

Tilt Five rośnie

Sporo czasu poświęciliśmy Tilt Five na łamach serwisu. Kiedy usłyszeliśmy o nich pod koniec 2019 roku od razu spodobała nam się koncepcja. Gry planszowe przeżywają renesans, a Tilt Five zmienia trochę ich formę.

Startup postanowił połączyć wszystko to co najlepsze w grze planszowej z technologią AR. Zestaw składa się ze specjalnej planszy, na której odbywa się gra oraz okularów. Tak po prawdzie zestaw ten jest jedynie narzędziem do przeróżnych rodzajów gier, ponieważ system jest w pełni otwarty i pozwala na kreowanie tytułów w które będziemy mogli zagrać. Dzięki technologii AR plansza ożywa, ale zarazem staje się areną gry wieloosobowej. Z tym, że w przypadku tej “planszówki” gracze nie muszą być w tym samym pomieszczeniu.

Jak widać projekt zyskuje olbrzymią popularność, bo właśnie otrzymał kolejne dofinansowanie. Udało im się zebrać $7.5 mln dolarów w serii A. Pozwoli to na powiększenie zespołu, a to wpłynie bezpośrednio na zwiększenie jakości produktu.

Projekt jest już na tyle zaawansowany, że w najbliższym czasie ma być już dostarczany dla wszystkich, którzy brali udział w zbiórce. Jeśli chcecie nabyć sztukę dla siebie możecie to zrobić na stronie producenta.

AMD goni NVidię

Parę tygodni temu Nvidia pokazała światu kolejną serie swoich kart graficznych 30xx. Nie ukrywa przy tym, że jej celem jest zwiększenie mocy tak, aby doznania w VR były jeszcze lepsze. Największy konkurent, AMD, nie może pozwolić sobie na spanie. Już w listopadzie dostępne będą nowe układy kart graficznych Radeon.

Firma AMD przedstawiła karty graficzne Radeon RX 6800, 6800 XT i 6900 XT oparte na swojej najnowszej architekturze RDNA 2. Z datą premiery w listopadzie i cenami zaczynającymi się od $580 dolarów, AMD zamierza bezpośrednio konkurować z najnowszymi procesorami graficznymi NVIDIA. I, co ciekawe karty z serii RX 6000 będą wyposażone w port USB-C do (cytat) „zasilania wyświetlaczy montowanych na głowie za pomocą jednego kabla, aby zapewnić nowoczesne wrażenia VR”. O czym mowa? Oczywiście o VirtualLink. Ale zaraz? Czy aby ten projekt nie został wsadzony do szuflady? Jasne, że tak, ale jak widać AMD wie swoje.

Oczywiście podstawową nowością jaką chwali się producent jest przyspieszony raytracing. Technologia ta na karcie oparta jest na implementacji DirectX 12 Ultimate; AMD twierdzi, że programiści mogą łączyć i dopasowywać efekty rasteryzacji i śledzenia RT, uzyskując znaczącą poprawę w porównaniu z ostatnią generacją kart Radeon. Brak tutaj jednak zestawienia.

Nie macie wrażenia, że to wszystko trochę wygląda na rzucenie czegokolwiek tak aby sprawić wrażenie, że coś się dzieje? VirtuaLink? Czy ktoś w AMD śledzi to co dzieje się w branży czy przespał ostatnie 12 miesięcy? Pozostawmy to bez komentarza. Ale oczywiście daleko mi od twierdzenia, że nowe układy RX 6000 nadają się do kosza. Napewno poprawiona została ogólna wydajność. A można będzie to sprawdzić już w listopadzie, bo wtedy mają trafić do sprzedaży.

Ale na poniższe wyświetlacze przyjdzie nam poczekać trochę dłużej, ale już nie mogę się doczekać.

10.000 PPI

Marzymy o takim zagęszczeniu w headsetach VR. Efekt Screen-door przejdzie do lamusa, a Bionic Display od Varjo stanie się normą. Ale chwilkę chyba przyjdzie nam na to poczekać. Jednak jest światełko w tunelu. A świeci od strony Samsunga i Uniwersytetu w Stanford.

Inżynierom z Samsung Electronics we współpracy z uniwersytetem udało się upakować 10.000 pikseli w jednym calu. Twórcy twierdzą, że projekt RGB OLED został całkowicie zmieniony poprzez wprowadzenie nanopowierzchniowych luster. A te z kolei zostały opracowane przy badaniach i rozwoju ultracienkiego panelu słonecznego. Aby zrozumieć, jak to zrobili, nastąpi teraz krótkie wyjaśnienie, które może być po cześci technologicznym bełkotem.

Dzięki zintegrowaniu w OLED podstawowej warstwy odblaskowego metalu z nanoskalowymi pofałdowaniami, zwanej optyczną metapowierzchnią, zespół był w stanie wyprodukować miniaturowe piksele o „wyższej czystości kolorów i dwukrotnym wzroście wydajności luminescencji”, dzięki czemu są idealnym materiałem na wyświetlacze headsetów VR.

Ale to nie wszystko, bo jak twierdzą inżynierowie ta droga może doprowadzić nas do PPI rzędu nawet 20.000 pikseli. Takie rozdzielczości pomału zaczynają zrównywać się z możliwościami percepcji naszego oka. Fantastyczna wiadomość, ale nigdzie nie ma informacji o energii jaka jest potrzebna, aby wygenerować taki obraz. Pamiętajmy, że:

Więcej PPI = Więcej światła = Więcej energii

Ale co tam, o takich szczegółach nie będziemy mówić. Bionic Display Dla Każdego!!!

GRYziony weekend

Ubisoft wypuścił w tym tygodniu swój najnowszy tytuł VR, AGOS: A Game of Space. Kosmiczna symulacja stworzona z myślą o VR ma obsługiwać sprzęt VR na komputery PC na platformie Steam i Oculus Store.

Kosmiczna opera, bo tak można po części określić ten tytuł. Przypadnie do gusty wszystkim fanom strzelania i tułania się po pustkowiu wszechświata.

Jeśli przestrzeń kosmiczna was przeraża, ale dalej chcecie siekać i mordować to ten Hack & Slash wydaje się być idealny.

Until You Fall to tytuł, który jest już ogrywany przez dłuższy czas. Ale w tym tygodniu opuścił on strefę komfortu i wyszedł ze statusu Early Access na platformie Steam. We wrześniu w wersji 1.0 gra wylądowała na PSVR oraz Oculus Quest. Czas na pozostałe platformy.

A tymczasem… nie E(X)p(R)esowego weekendu Wam życzymy.

wsparcie_patronite